Wyszukaj salon:
Śledź nas na Facebooku
Alicja Salon Fryzjerski Robert Wrotniak
Ulica i nr domu:
Rogowska 50
Dzielnica:
Fabryczna
Telefon:
71 354 52 77
E-mail:
Brak adresu e-mail.
Liczba odwiedzin:
664
Obsługa: Ocena 1.83/5 (23 głosów)
Jakość: Ocena 1.84/5 (19 głosów)
Czystość: Ocena 2.26/5 (19 głosów)
Ocena średnia:
2
Liczba głosów:
86
Dodaj swój komentarz!
Agnieszka, 2011-10-01 IP: 77.253.164
Ja jestem bardzo zadowolona z usług w salonie "Alicja" na rogowskiej 50 za każdym razem jak wychodze z salonu wygladam super ten salon uzależnia próbowałam pare razy gdzie indziej i zawsze wracam do dziewczyn z rogowskiej:)))
niezadowolona,
Nie będę owijała w bawełnę tylko powiem szczerze. Niedawno właśnie byłam w salonie fryzjerskim "Alicja", jestem bardzo niezadowolona. Fryzjerka spaliła mi włosy, posadziła mnie pod suszarkę i poszła pić sobie kawę. Gdyby nie to, że wszedł inny klient pewnie w ogóle by zapomniała o mnie. Ścinając mi włosy nie zapytała jak chcę, po prostu ścięła je tak jak jej się podobało, robiąc mi przy tym jakieś "schody" z tyłu. Kiedy przyszłam do domu, umyłam głowę zrozumiałam dlaczego powiedziała "Pani włosy są niepodatne na układanie". ale jakie włosy są podatne jak je się spali?? Mimo tego, że byłam jakieś 3 tygodnie temu w tym salonie, do tej pory włosy mi wypadają, a już najbardziej z tych pasemek które zostały bardzo silnie spalone. Nakładałam co tylko się dało i troszkę się polepszyło, jednak jestem pewna, ze już nigdy więcej nie odwiedzę tego salonu.
,
Podobna a może tragiczniejsza sytuacja mnie spotkała...byłam w salonie fryzjerskim na pilczyckiej "Izyda "właścicielką jest Aldona Maćkiewicz czy Maćkowiak...nie dość że zjarała mi włosy to w dodatku końcówki wyszły zielone.....zle pomieszała farby nałożyła i poszła pić kawe jak zmyła wielce sie zdziwiła ze sa zielona i obarczyła mnie wina za t co sie stało !!!!!ze miała zniszczone włosy wczesniej wiec po co chciałam je farbowac......masakraaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!ta baba to turbo debil !!!
spiderwoman1984@wp.pl,
Podobna a może tragiczniejsza sytuacja mnie spotkała...byłam w salonie fryzjerskim na pilczyckiej "Izyda "właścicielką jest Aldona Maćkiewicz czy Maćkowiak...nie dość że zjarała mi włosy to w dodatku końcówki wyszły zielone.....zle pomieszała farby nałożyła i poszła pić kawe jak zmyła wielce sie zdziwiła ze sa zielona i obarczyła mnie wina za t co sie stało !!!!!ze miała zniszczone włosy wczesniej wiec po co chciałam je farbowac......masakraaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!ta baba to turbo debil !!!